Pytanie proste, odpowiedź trudna ( jak to w życiu
).
Przede wszystkim trzeba sprzedawać lub reklamować, tylko sprzedaż generuje zyski ( a reklama generuje sprzedaż). Co dokładnie będziemy sprzedawać to już zależy tylko od nas i od naszej wyobraźni. Ogólnie rzecz biorąc mamy do wyboru trzy drogi:
- sprzedaż produktów
- sprzedaż usług
- i wreszcie sprzedaż wiedzy
Do tego dochodzi nam jeszcze sprawa reklamowania czyichś usług, produktów, wiedzy ( czyli jakby nie patrzeć, pomoc w sprzedaży ).
Zacznijmy od sprzedaży produktów. Prowadzenie sklepu internetowego, lub czynne uczestniczenie w aukcjach internetowych, bo do tego zazwyczaj sprowadza się sprzedaż produktów, nie jest rzeczą prostą (nikt zresztą nie mówił, że prosto będzie).
Dzisiaj opowiem trochę o sklepach internetowych, inne sposoby zarabiania zostawię na następne notki.
Zakładanie sklepu internetowego pod wieloma względami jest podobne do zakładania “zwykłego” sklepu. Jednak jest jedna bardzo ważna różnica - koszty. Koszty, które są dużo niższe przy pracy przez internet. Oszczędzamy na:
- wynajęciu pomieszczenia ( możemy przecież działać nawet we własnym domu / mieszkaniu ),
- zatrudnianiu pracowników ( na pewno w początkowym okresie jest to bardzo ważne ),
- reklamie ( w dobie wyszukiwarek internetowych i reklam pey per click oszczędza się bardzo dużo )
Dodatkowo zyskujemy:
- możliwości sprzedaży dużo większej ilości osób ( np cała Polska a nie dzielnica Warszawy ),
- możliwość dosyć prostego wejścia na rynek bez ogromnych nakładów na reklamę ( na przykład poprzez aukcje i porównywarki cen, choć te ostatnie nie są do końca takie idealne ),
- możliwość budowania mocnej marki na bardzo wiele sposobów
Są też minusy:
- brak bezpośredniego kontaktu z klientem
- zazwyczaj brak możliwości pokazania klientowi produktu / kilku produktów do wyboru przed zakupem
Ja uważam że plusy są mocniejsze od minusów i zakładanie sklepu internetowego jest często dobrym wyjściem. Często bo oczywiście trzeba wiedzieć jak się do tego zabrać. Nawet najlepsze rozwiązanie źle wykorzystane skończy się fiaskiem.
Czerwiec 8, 2007
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy.