Działanie większości sklepów internetowych można przedstawić za pomocą kilku punktów:
- wystawiamy odpowiednia ofertę w internecie
- klient zaznajamia się z ofertą i zamawia produkt
- zamawiamy produkt u hurtownika
- odbieramy produkt od hurtownika
- wysyłamy produkt do klienta
Celowo pominąłem kwestie pieniędzy, bo tu jest bardzo różnie,
- możemy kupować od hurtownika za gotówkę lub płacić po określonym czasie,
- klient może płacić gotówką, przelewem, przy odbiorze, zażyczyć sobie wysyłkę za pobraniem, zapłacić kartą kredytową lub wziąć raty…
Jak widzimy wariacji jest dużo, suma sumarum zarabiamy pieniądze, o co nam przecież chodzi.
No ale zacznijmy od początku. Musimy wystawić ofertę w sklepie internetowym, najczęściej oznacza to, że będziemy wklepywać produkt po produkcie do skryptu sklepu, lub do formularza ( np excel ) i załadujemy plik do sklepu.
Po wystawieniu produktów potrzebna nam reklama czyli:
- działania pozycjonerskie,
- wykupywanie linków sponsorowanych w wyszukiwarkach internetowych,
- reklama graficzna ( bannery ) w internecie,
- cross-selling (ja sprzedaję filmy DVD, ty sprzedajesz odtwarzacze DVD, reklamujemy się wzajemnie),
- reklama w lokalnej gazecie, telewizji,
- ulotki, plakaty,
- raklama na samochodzie, przyczepce,
- promowanie się za pomocą serwisów aukcyjnych
- wystawianie oferty w porównywarkach cen i/lub pasażach handlowych
- inne…
Opcji jest dużo i w mniejszym lub większym stopniu są skuteczne, ale gdy przyjdzie klient…
Należy go jak najlepiej obsłużyć, każdy zadowolony klient może nam przyprowadzić 5 innych klientów ( rodzina, znajomi ) lub zabrać 50 ( stosowna informacja na forach lub/i grupach dyskusyjnych w przypadku złej obsługi ). Pamiętajmy aby:
- dokładnie informować klienta o dostępności danego produktu,
- w przypadku braku produktu, zaproponować inny podobny,
- wywiązywać się z danego słowa ( tyczy się to zarówno oddzwonienia jak i dostawy )
- być fair wobec klienta, nawet jeżeli on nie jest fair w stosunku do nas.
Pamiętając o dobrej obsłudze klienta i stale się promując, na pewno będzie się nam dobrze wiodło ( no chyba, że mamy konkurencje, która robi te rzeczy lepiej ).
Ps. w sprawach e-commerce polecam blog Wojtka Kyciaka, w sprawach obsługi klienta: blog Patrycji (shrew) Kierzkowskiej.
Czerwiec 17, 2007
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy.