post Kategorie: Ogólnie — Ludwik @ 7:54 pm — post

Od mniej więcej roku interesuję się pozycjonowaniem stron www. Ostatnio postanowiłem usystematyzować swoją wiedzę, pomyślałem więc, że najlepiej do tego przyda się dobra książka. Tak się złożyło, że akurat niedawno dwa duże wydawnictwa wydały książki o pozycjonowaniu. Kupiłem obie. Źle zrobiłem. No ale do rzeczy, książki to:

  • Bartosz Danowski, Michał Makaruk: Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak to się robi - Helion
  • Paweł Kobis: Marketing z Google – PWN

Pierwsza książka napisana jest przez admina oraz przez stałego bywalca największego forum o pozycjonowaniu w Polsce. Czytuję wspomniane forum często i wiem, że można na nim znaleźć dużo konkretnych informacji. Oczekiwałem więc przede wszystkim usystematyzowanej wiedzy z forum, istnego kompendium wiedzy. Zawiodłem się. Duża część książki to opisywanie jak działają wyszukiwarki, gdzie i jak należy wprowadzić szukaną frazę oraz co oznacza tekst “Wyniki 1 - 10 spośród około 10,100,000 dla zapytania fraza” pojawiający się po kliknięciu “szukaj”. Wiedza bardzo podstawowa, raczej dla osób, które zaczynają przygodę ogólnie z internetem a nie z pozycjonowaniem. Jest kilka wartościowych działów ( np o linkowaniu wewnętrznym i zewnętrznym ), jednak zdecydowanie za mało. Szkoda.

Druga książka napisana jest przez osobę która stworzyła system wymiany linków linkorn. Z tego co się zdążyłem zorientować jest to osoba dosyć znana w środowisku pozycjonerów, ale ciesząca się różnymi opiniami… W książce autor nie leje wody tak jak autorzy poprzedniej pozycji, informacje są sprecyzowane, ale… zawierają ogromne ilości błędów.
Zaczynając od błędów typu:

  • worzenie zamiast tworzenie,
  • kroki zamiast kropki,
  • brak spacji pomiędzy wyrazami,

przechodzimy przez błędy logiczne:

  • na jednej stronie autor pisze, że znacznik meta description ma limit 100 znaków, na następnej, że 80,
  • najpierw autor pisze, że przy przekroczeniu limitu znaków tytułu słowa będą ignorowane a następnie podaje screena gdzie tytuł jest tylko obcięty,

dochodzimy zwykłych błędnych informacji, które nijak się mają do prawdy:

  • przed skryptem redirect 301, można dodawać skrypty PHP ( autor podaje inaczej ),
  • opis strony przy wynikach wyszukiwania to nie zawsze description lub 200 pierwszych znaków, może to być także część/cały wpis w DMOZ, lub dowolnie wybrany fragment ze strony

Błędów jest znacznie więcej, ale jest coś jeszcze, coś co powodowało, że po parędziesięciu stronach odechciało mi się czytać dalej (jednak się zmusiłem), tym czymś jest: przegięcie w promocji siebie i własnych serwisów. Wszędzie gdzie się tylko da zostały dodawane linki do serwisów autora, a już totalnym przegięciem jest tekst ( cytuję ):

Podczas analizy przedstawionych systemów stwierdzono, że tylko jeden spełnia oczekiwania. Jest nim LinkORN.pl, którego niezwykła przejrzystość, jasno określone zasady i dokładne informacje na temat systemu klasyfikują go jako najlepszy polski system wymiany linków.

Linkorn jak już wspomniałem jest dziełem autora książki. Końcówka strony przygotowuje coś jeszcze, autor nawiązał korespondencję z firmami SEO ( podał się za webmastera, który chce kupić pozycjonowanie strony ) a następnie… całą korespondencję wkleił do książki. Jest pewien, że wszystko jest ok, bo jak sam pisze “Firma nie zastrzegła sobie, że wiadomość, którą od niej otrzymano jest wiadomością poufną“.

Szczerze odradzam kupowanie wspomnianych książek, polecam za to czytanie forum. Jestem przekonany, że informacje na nim zawarte są dużo wartościowsze, a czas który trzeba poświęcić na przekopanie się przez posty, na pewno “się zwróci”.
Ps. Specjalnie nie podałem linków do książek, bo nie chce robić dodatkowej reklamy książkom, które są słabe.

Jak narazie zostawiono 5 komentarzy

#1

no, ta Twoja recenzje jest gorsza do tego, jak chcesz przedstawić te książki, nic z niej konkretnego nie wynika… taki tam zapychający content :)

co do:
“Ps. Specjalnie nie podałem linków do książek, bo nie chce robić dodatkowej reklamy książkom, które są słabe.”
to zapewne wiesz, że ref=”nofollow” się do tego nadaje…

ps. fajnych masz znajomych, tj. przeprowadzki warszawa… co jest imieniem a co nazwiskiem?

Elo napisane Lipiec 13, 2007 - 5:13 pm
#2

Witam,
Pierwszej części niestety nie zrozumiałem.
Co do linków, nie chodziło tylko o reklamę w google.
Co do znajomych, znajomi = strony znajomych, lub/i inne.

Ludwik napisane Lipiec 14, 2007 - 7:19 pm
#3

Długo dumałem, czy kupić którąś z tych pozycji. Książkę z papieru zawsze lepiej się czyta niż taką z monitora, na półce ładnie wygląda, no i potencjalnym klientom można rozdać i wyglądać bardzo profesjonalnie.
Teraz się cieszę, że się wstrzymałem, bo pluł bym sobie w brodę…

Bielack napisane Lipiec 23, 2007 - 9:42 pm
#4

Powiem tak szanowny autorze.
Czytanie forum Pio to to samo co czytanie książek przedstawionych na twoim blogu.
Na Pio nie roii się od błędów ,tam są same błędy.
To forum dla ,które opisuje mnóstwo “bzdur” obszytych dużym komentarzem.
Ponadto na forum sćierają się marketingi wielu grup i osób.
Pan Michał Makaruk reprezentuje grupę E-Weblinka.
Pan Paweł Kobiz grupę Linkorna.
Wszystkie informację podporządkowane tam są “rozgrywkom ligowym” pomiędzy tymi grupami.
A cała rozgrywka idzie tylko o pieniądze ,wpływy i władzę.
Ot cała polityka jak mawiał Zagłoba.

Teryy napisane Sierpień 3, 2007 - 9:56 pm
#5

Same błędy to trochę za dużo powiedziane. Wiadomo, że piszą tam też ludzie, którzy mówią o czymś o czym nie mają pojęcia, ale nie jest tak źle. Ja w każdym razie uważam PiO za bardzo dobre źródło wiedzy - która zresztą przełożyła się już odpowiednio na dobra materialne.

Tak jak napisałem, książki kupiłem aby usystematyzować sobie wiedzę, a przeczytanie ich nic mi nie dało. Jedna jest pisana tak jakby autorzy nie chcieli nic zdradzić ( po co w tam razie pisać książkę ? ) a druga jakby autor na siłę chciał wypromować to co jego…

Co do bitwy o wpływy: wiadomo, że wszystkie “narzędzia” dla początkujących pozycjonerów są robione w jednym celu ( żeby samemu się więcej “nachapać” ). Nawet jeżeli wszystkie posty ( chociaż ja jakoś nie zauważyłem, żeby wszystkie ani nawet większość ) to “wojna” grup, to można z nich wyciągnąć odpowiednią wiedzę. Wiedza ta pozwoli radzić sobie samemu lub przynajmniej mieć pojęcie o czym dokładnie rozmawiać z pozycjonerem.

Ludwik napisane Sierpień 5, 2007 - 12:36 pm
You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj swój komentarz

Zasady komentowania: XHTML dozwolony (a href, strong, em, code). Nie trzeba wpisywać "br" w celu łamania lini ( wystarczy enter ).

Chyba masz imię? 
Wpisz adres email. 
Jeśli masz własną stronę, wpisz jej adres tutaj. 
Tutaj zostawiasz komentarz. 
Zapamiętaj mnie.